
Zdjęcie ilustracyjne · Pixabay
Bloki z wielkiej płyty
Nowe Miasto · Baranówka · 1000-lecia
Mieszkań z wielkiej płyty nie kupuje się w stanie deweloperskim, więc „pod klucz” znaczy tu co innego: pełny remont z demontażem, kuciem i wywozem gruzu. Poradniki branżowe szacują, że remont mieszkania z rynku wtórnego wypada średnio o około 15% drożej od wykończenia deweloperki, bo dochodzi rozbiórka i naprawa starych tynków. Widełki z tej strony nie przenoszą się więc wprost na osiedla z wielkiej płyty. Tam właściwym punktem odniesienia jest cennik remontu mieszkania.
Nowe Miasto leży w Rzeszowie między al. Powstańców Warszawy, al. Rejtana, ul. Kopisto a wschodnim brzegiem Wisłoka i stoją tu niemal same wysokie bloki. Domy jednorodzinne są w zachodniej części osiedla, przy ul. Podwisłocze, i to w zabudowie szeregowej. Winda w takim bloku jest. Nie każda przyjmie jednak długą płytę gipsową albo wannę w całości, więc wniesienie materiału na Nowym Mieście ustalamy osobno: co pojedzie windą, co pójdzie klatką schodową i o której godzinie, żeby nie zablokować sąsiadom drogi. Ten sam rachunek dotyczy gruzu z rozbieranej łazienki, tylko w drugą stronę.
Baranówka to wielka płyta na 1,6 km² na północny zachód od centrum Rzeszowa, ok. 10,2 tys. mieszkańców; mieszkania w klatce powtarzają się piętro po piętrze, razem z pionem.






