
Zdjęcie ilustracyjne · Pixabay
Bloki z wielkiej płyty
Nowe Miasto · Baranówka · 1000-lecia
W blokach z wielkiej płyty pod starą podłogą nie ma niespodzianek konstrukcyjnych, ale trafiają się warstwy, o których nikt nie pamięta: parkiet klejony na lepiku, wykładzina PCW wtopiona w klej, cienka wylewka z lat siedemdziesiątych. Zdjęcie ich odsłania podłoże, którego równości nie da się przewidzieć przed demontażem. Drugi temat jest akustyczny i dotyczy sąsiada niżej: strop w takim budynku przenosi kroki, więc podkład tłumiący i konsekwentne oddylatowanie podłogi od ścian są tu warunkiem spokoju. Regulaminy części spółdzielni odnoszą się do tego wprost. Dochodzi logistyka: paczki paneli mają ponad półtora metra i w starych windach po prostu się nie mieszczą.
Baranówka to wielka płyta na 1,6 km² na północny zachód od centrum Rzeszowa, ok. 10,2 tys. mieszkańców; mieszkania w klatce powtarzają się piętro po piętrze, razem z pionem.
Nowe Miasto leży w Rzeszowie między al. Powstańców Warszawy, al. Rejtana, ul. Kopisto a wschodnim brzegiem Wisłoka i stoją tu niemal same wysokie bloki. Domy jednorodzinne są w zachodniej części osiedla, przy ul. Podwisłocze, i to w zabudowie szeregowej. Winda w takim bloku jest. Nie każda przyjmie jednak długą płytę gipsową albo wannę w całości, więc wniesienie materiału na Nowym Mieście ustalamy osobno: co pojedzie windą, co pójdzie klatką schodową i o której godzinie, żeby nie zablokować sąsiadom drogi. Ten sam rachunek dotyczy gruzu z rozbieranej łazienki, tylko w drugą stronę.






